Gdzie jest Cepelia?

Właśnie, gdzie? Kolejny budynek symbol, który uległ zapomnieniu i poważnemu zaniedbaniu. Usytuowany w centrum stolicy, od momentu otwarcia w 1966 roku aż do końca lat 90-tych XX  w. stanowił jeden z popularnych pawilonów handlowych Warszawy. Zwabiał kupujących do środka – dzięki prawie całkowitemu przeszkleniu budynku, co pozwalało oglądać bogate wystawy sklepowe nawet z zewnątrz. Autor projektu – architekt Zygmunt Stępiński  zastosował stalową konstrukcję wspartą na wysmukłych słupach, której ściany w 80% pokrywały tafle szklane. Pawilon był wręcz przezroczysty. Dziś także go nie widać – zginął po płachtami reklam wielkoformatowych i banalnych afiszy sklepów dzierżawiących metry kwadratowe tego budynku. Dawne szklane witryny zastąpiły plastikowe okna, które dodatkowo pozaklejano barwnymi wyklejkami – szczelnie maskując widok do środka. Jedynym elementem sugerującym o niegdysiejszej świetności Cepelii są turkusowe mozaiki – autorstwa Stanisława Kucharskiego. Niestety, niewiele osób wie o ich istnieniu, gdyż znajdują się w części wyznaczonej na zaplecze techniczne dla tutejszych barów i sklepów. Na dachu Cepelii zamontowano gigantyczny telebim, codziennie informujący warszawiaków o stanie długu publicznego. Paradoksalnie, największy dług będą mieć do spłacenia Ci – Wydział Estetyki UM?, którzy spowodowali powolną agonię Cepelii, gdyż umarła ona przyduszona ciężarem reklamy.

13225225_10207568743670870_507662851_o
DSC_0047_WEB

DSC_0062_WEB
DSC_0054_WEB

DSC_0049_WEB
DSC_0056_WEB

Rotunda – niebawem zniknie?

Rotunda – stołeczny budynek symbol, od początku do końca. Cylindryczna, szklona bryła z charakterystycznym zadaszeniem oraz pamiętny, dramatyczny dzień w 1979 roku sprawiły, że obiekt ten trwale wpisał się w historię Warszawy. Obecnie stanowi on centrum warszawskiego wszechświata, a właściwie to już geolokalizacyjny punkt zero, gdyż wszyscy ustalają miejsce spotkania „pod Rotundą”. Niedługo go zabraknie, obiekt zostanie rozebrany. Nowy budynek, planowany w tym miejscu, w projekcie nie prezentuje żadnego podobieństwa z jego wybitnym pierwowzorem. Powstanie zupełnie inna realizacja, bez przeszłości i zwartościowania emocjonalnego. Obiekt, który trzeba będzie zaakceptować i pokochać, wpisać w codzienny krajobraz stołecznego Centrum. Jednak czy warszawiacy dadzą mu szansę? Bez wątpienia Rotunda jeszcze długo pozostanie w pamięci mieszkańców stolicy, z przyzwyczajenia umawiających się „pod nią” właśnie.

DSC_0005_WEB

DSC_0010_WEB

DSC_0025_WEB

DSC_0015_WEB

DSC_0013_WEB
DSC_0023_WEB